{"id":938,"date":"2013-12-29T18:41:53","date_gmt":"2013-12-29T17:41:53","guid":{"rendered":"http:\/\/www.budylancuckie.przemyska.pl\/?page_id=938"},"modified":"2013-12-29T18:41:53","modified_gmt":"2013-12-29T17:41:53","slug":"kronika-lata-1942-1946","status":"publish","type":"page","link":"https:\/\/budy.przemyska.pl\/index.php\/z-kroniki-budzkiej-parafii\/kronika-lata-1942-1946\/","title":{"rendered":"Kronika \u2013 lata 1942 \u2013 1946"},"content":{"rendered":"<p>Rok 1942 pod okupacj\u0105 niemieck\u0105 by\u0142 tak samo trudny jak poprzednie, Dzia\u0142a\u0142y organizacje, podziemne w ca\u0142ej Polsce, tak\u017ce na terenie budzkiej parafii, jako \u017ce i miejsce by\u0142o ku temu odpowiednie, bo las blisko i patriotyzmu te\u017c nie brakowa\u0142o. 14 sierpnia tego\u017c roku zaszed\u0142 przykry wypadek w Korniaktowie. \u017bandarmeria niemiecka przeje\u017cd\u017caj\u0105c p&oacute;\u017anym wieczorem przez wie\u015b zauwa\u017cy\u0142a w jednym z dom&oacute;w \u015bwiat\u0142o &#8211; okno nie by\u0142o szczelnie zas\u0142oni\u0119te. Zeskoczyli z wozu i zacz\u0119li si\u0119 dobija\u0107 do drzwi. Stanis\u0142aw Bosak, m\u0142odzieniec przynale\u017c\u0105cy do organizacji podziemnej, wyskoczy\u0142 tylnymi drzwiami i zacz\u0105\u0142 ucieka\u0107. Policjant granatowy &#8211; Tomczyk, Polak, wymierzy\u0142 do niego z karabinu i \u015bmiertelnie rani\u0142. Stanis\u0142aw wkr&oacute;tce zmar\u0142, Tomczyk podobno \u017ca\u0142owa\u0142 tego co zrobi\u0142. Za p&oacute;\u017ano. Niemcy wydali proboszczom zarz\u0105dzenie podania spisu wszystkich os&oacute;b \u017cydowskiego pochodzenia, kt&oacute;re zosta\u0142y ochrzczone w ko\u015bciele, do czwartego pokolenia. Ksi\u0105dz proboszcz odpisa\u0142, \u017ce na terenie parafii nie by\u0142o przypadku chrztu os&oacute;b pochodzenia \u017cydowskiego. By\u0142o to dla nich wystarczaj\u0105ce.<\/p>\n<p>\tSo\u0142tysi mieli wyznacza\u0107 m\u0119\u017cczyzn w wieku 21-24 lat na roboty do Niemiec. W budzkiej parafii, zreszt\u0105 w innych te\u017c, we wrze\u015bniu zapanowa\u0142a czerwonka. W przeci\u0105gu miesi\u0105ca zmar\u0142o 5-cioro dzieci i kobieta.<\/p>\n<p>\tPodczas &bdquo;\u0142apanki&quot; \u017byd&oacute;w w Rzeszowie zagin\u0105\u0142 bez wie\u015bci Sebastian Kojder, cz\u0142owiek starszy, siwy. Pojecha\u0142 w tym dniu do Rzeszowa i mo\u017cliwe, \u017ce Niemcy przez pomy\u0142k\u0119 i jego pochwycili z \u017bydami.<\/p>\n<p>\t20 pa\u017adziernika na terenie parafii Niemcy zastrzelili Jana Bartnika. W pobli\u017cu jego domu zosta\u0142 schwytany przez Niemc&oacute;w Sowiet, ukrywaj\u0105cy si\u0119 jako zbieg z obozu. Zezna\u0142, \u017ce by\u0142 w tym domu, \u017ce gospodarz go ogoli\u0142.<\/p>\n<p>\tBardzo smutne wydarzenie mia\u0142o miejsce w parafii 13 listopada w nocy. Po\u017car domu Szozd&oacute;w, Wojciecha i El\u017cbiety zbudzi\u0142 s\u0105siad&oacute;w bli\u017cszych i dalszych. Po ugaszeniu ognia znaleziono w domu zw\u0142oki wy\u017cej wspomnianych os&oacute;b, troch\u0119 popalone, kt&oacute;re nosi\u0142y na sobie \u015blady morderstwa &#8211; mieli por\u0105bane nogi. Policja niemiecka z psem odnalaz\u0142a \u015blady sprawcy. Dla miejscowych nie by\u0142o to \u017cadn\u0105 tajemnic\u0105.<\/p>\n<p>\tW styczniu 1943 roku oko\u0142o 20-tej na plebani\u0119 wdarli si\u0119 bandyci. Zabrali troch\u0119 pieni\u0119dzy, jakie by\u0142y na plebanii, ze stajni zabrali kilka g\u0119si i indyk&oacute;w i poszli obok cmentarza w stron\u0119 lasu. Jeden z mieszka\u0144c&oacute;w parafii, Stanis\u0142aw Migas rozpozna\u0142 jednego z nich; zapewne tego, kt&oacute;ry w czasie &bdquo;operacji&quot; mia\u0142 twarz zas\u0142oni\u0119t\u0105, by\u0142 to mieszkaniec Zmys\u0142&oacute;wki, u kt&oacute;rego ukrywali si\u0119 Sowieci.<\/p>\n<p>\tInne wydarzenie mia\u0142o miejsce 18 lutego w po\u0142udnie. Przed plebani\u0119 zajecha\u0142a furmank\u0105, z kt&oacute;rej wysiad\u0142o trzech dobrze ubranych m\u0119\u017cczyzn. Jeden z nich w tonie rozkazu powiedzia\u0142 do ks. proboszcza: &#8211; odda\u0107 natychmiast wszystkie pieni\u0105dze i ubrania. Proboszcz zdziwiony co to ma znaczy\u0107 nic pocz\u0105tkowo nie m&oacute;wi\u0142, a gdy tamten powt&oacute;rzy\u0142 jeszcze raz to samo, powiedzia\u0142: &#8211; bierzcie co chcecie. Inny spo\u015br&oacute;d tych go\u015bci krzykn\u0105\u0142, \u017ce to &bdquo;policja&rdquo; z \u0141a\u0144cuta. Zarz\u0105dzili te\u017c, by przygotowa\u0107 obiad dla 9-ciu os&oacute;b, a tak\u017ce spanie dla nich (nocleg). Niejaki Iwan wszed\u0142 do kuchni i powiedzia\u0142: &#8211; ale nastraszyli\u015bmy ksi\u0119dza. Na drugi dzie\u0144 wezwali so\u0142tysa W\u0142adys\u0142awa Syka\u0142\u0119 i od rana prowadzili jakie\u015b narady. Proboszcz musia\u0142 odst\u0105pi\u0107 im swoje mieszkanie, sam za\u015b zamieszka\u0142 w malutkim pokoiku przy kuchni. Po kolacji wieczorem pojechali w las za cmentarzem. Pojecha\u0142 te\u017c z nimi &bdquo;pacho\u0142ek&rdquo; wiejski wyznaczony przez so\u0142tysa. Wr&oacute;cili rano 20 lutego i wtedy Ukrainiec Iwan powiedzia\u0142 ks. proboszczowi, \u017ce zosta\u0142o rozstrzelanych osiem os&oacute;b. W Budach rozstrzelano: Mateusza Kubisa, El\u017cbiet\u0119 Kubat, J&oacute;zefa Kojdera (obcy), W\u0142adys\u0142awa Kloca. Nadto w Zmys\u0142&oacute;wce dwie osoby i w Gniewczynie te\u017c dwie osoby. Mateusza Kubisa przywie\u017ali na plebani\u0119. Rano przes\u0142uchiwano go w pokoju, a p&oacute;\u017aniej dw&oacute;ch policjant&oacute;w wyprowadzi\u0142o go za cmentarz i zastrzeli\u0142o. Pozwolono pochowa\u0107 ich na cmentarzu. Innego rodzaju wydarzenie mia\u0142o miejsce 19 marca. Ks. proboszcz wracaj\u0105c po Mszy \u015bw. do zakrystii, zobaczy\u0142 w niej kobiety z dzie\u0107mi na r\u0119kach. Jedna z nich, miejscowa akuszerka Helena Dyrda \u017c. J&oacute;zefa, powiedzia\u0142a ksi\u0119dzu, \u017ce to nie\u015blubne dzieci wysiedlonej z pozna\u0144skiego, kt&oacute;rej m\u0105\u017c jest w obozie niemieckim, a oni obecnie mieszkaj\u0105 na Budach w pustym domu Kusego nad Wis\u0142okiem. Razem z ni\u0105 mieszka tam siostra jej m\u0119\u017ca. Nie mieli \u017cadnych dokument&oacute;w. Nie wiadomo czy to katolicy, czy nie. Akuszerka powiedzia\u0142a, \u017ce s\u0105 zameldowani w gminie jako Polacy i bior\u0105 zapomog\u0119. Dzieci zosta\u0142y ochrzczone. Otrzyma\u0142y imiona: J&oacute;zef i Krystyna. Nast\u0119pnego dnia zjawi\u0142a si\u0119 na plebanii ta druga kobieta, by poda\u0107 wszystkie dane odno\u015bnie tych dzieci, aby je mo\u017cna by\u0142o zapisa\u0107 w ksi\u0119gach metrykalnych. Wchodz\u0105c na plebani\u0119 pochwali\u0142a Pana Boga i powiedzia\u0142a dok\u0142adnie kim jest. Ojciec dzieci &#8211; Ludwik O\u017c&oacute;g, w niewoli, matka &#8211; Maria z d. Kisiel, przedtem zamieszkiwali w Koninie. Dokument&oacute;w nie ma, bo Niemcy w 10 minut kazali im wynie\u015b\u0107 si\u0119 z domu. Sama te\u017c z\u0142o\u017cy\u0142a podpis Stefania O\u017c&oacute;g. A wiec wszystko w porz\u0105dku. A\u017c tu 27 marca wieczorem przychodzi jaka\u015b kobieta zam&oacute;wi\u0107 Msz\u0119 \u015bw. i m&oacute;wi; Czy s\u0142ysza\u0142 ksi\u0105dz, \u017ce Niemcy zastrzelili te dwie \u017byd&oacute;wki, kt&oacute;re mieszka\u0142y na &bdquo;Kus&oacute;wce&quot; i te ma\u0142e dzieci. W nocy wykryto w tych zabudowaniach jeszcze o\u015bmiu \u017byd&oacute;w. Wszyscy zostali rozstrzelani.<\/p>\n<p>\t25 marca Niemcy zastrzelili w parafii dwie kobiety &#8211; Stefani\u0119 Buty\u0144sk\u0105, \u017con\u0119 poszukiwanego Antoniego i Magdalen\u0119 Kubis, kt&oacute;ra ze Lwowa przyjecha\u0142a odwiedzi\u0107 krewnych. Niemcy w ten spos&oacute;b chcieli wymusi\u0107 na najbli\u017cszych zdradzenie miejsca pobytu Antoniego. Pozostali krewni zeznali, \u017ce zbieg\u0142 do Niemiec. Na tym si\u0119 sko\u0144czy\u0142o.<\/p>\n<p>\t30 marca AK wykona\u0142o wyrok na Marianie Bloku &#8211; z pozna\u0144skiego, kt&oacute;rego uznano za konfidenta. Zastrzelony zosta\u0142 przy domu Wojciecha Kusego w Korniaktowie.<\/p>\n<p>\t12 kwietnia 1943 roku ks. proboszcz uda\u0142 si\u0119 w jakiej\u015b sprawie do gminy w Kosinie. Na przywitanie w&oacute;jt Rybowicz m&oacute;wi: &bdquo;co to ksi\u0105dz w swojej parafii \u017byd&oacute;w chrzci&rdquo; W odpowiedzi us\u0142ysza\u0142: &bdquo;a wy w gminie dajecie im zapomog\u0119&rdquo;. By\u0142y zarejestrowane jako Polki.<\/p>\n<p>\t11 grudnia nad Wis\u0142okiem Niemcy zastrzelili Aniel\u0119 Por\u0119bn\u0105, kt&oacute;ra, gdy zobaczy\u0142a nadje\u017cd\u017caj\u0105cych Niemc&oacute;w zacz\u0119\u0142a ucieka\u0107. Dla nich by\u0142 to wystarczaj\u0105cy pow&oacute;d, aby do niej strzela\u0107.<\/p>\n<p>\tPrzez ca\u0142y czas okupacji niemieckiej dawa\u0142o zna\u0107 o sobie &bdquo;podziemie&quot;, przeszkadzaj\u0105c pod ka\u017cdym wzgl\u0119dem okupantowi. Zawsze wywo\u0142ywa\u0142o to wielkie represje (pacyfikacja w Woli \u017barczyckiej za napad na Urz\u0105d Gminy &#8211; rozstrzelano wielk\u0105 liczb\u0119 m\u0119\u017cczyzn) na miejscowej ludno\u015bci.<\/p>\n<p>\tW maju 1944 roku, rano, do Korniaktowa zajecha\u0142y dwie furmanki z Niemcami. W domu W\u0142adys\u0142awy Marek mieszkali trzej Akowcy. Gdy Niemcy przeje\u017cd\u017cali obok jej domu, jeden z Akowc&oacute;w my\u0142 si\u0119 obok studni. Niemcy zatrzymali si\u0119 i zawo\u0142ali na niego. On rzuci\u0142 si\u0119 do ucieczki, ale go pochwycili. Wpadli do domu i zastali innych. Zabrali ich, a tak\u017ce W\u0142adys\u0142aw\u0119 Marek, 14 letni\u0105 c&oacute;rk\u0119 Helen\u0119 i 17 letniego syna Zbigniewa. Inne c&oacute;rki pracowa\u0142y w polu, wi\u0119c ocala\u0142y, a syn Stanis\u0142aw, oficer AK tej nocy nie by\u0142 w domu, wi\u0119c te\u017c ocala\u0142.<\/p>\n<p>\tMiejscowi Akowcy chcieli ich odbi\u0107, zrobili zasadzk\u0119 ko\u0142o promu w Bia\u0142obrzegach, s\u0105dz\u0105c, \u017ce Niemcy powioz\u0105 ich do \u0141a\u0144cuta, ale oni pojechali do Le\u017cajska. Po wojnie c&oacute;rka Helena wr&oacute;ci\u0142a, syn Zbigniew zgin\u0105\u0142 w obozie, a o matce nic nie wiadomo, prawdopodobnie zaraz na pocz\u0105tku j\u0105 rozstrzelali.<\/p>\n<p>\tW maju nieznani osobnicy uprowadzili do lasu Wojciecha Kusego (obok jego domu zosta\u0142 zastrzelony Marian Blok) i ju\u017c nigdy nie wr&oacute;ci\u0142.<\/p>\n<p>\tW Budach \u0141a\u0144cuckich na prawej stronie zamieszka\u0142 ks. Franciszek Kie\u0142bicki, starszy ju\u017c kap\u0142an. By\u0142 proboszczem dla Polak&oacute;w w Rumunii. Do budzkiego ko\u015bcio\u0142a przychodzi\u0142 odprawia\u0107 Msze \u015bw., czasem g\u0142osi\u0142 kazania, spowiada\u0142, s\u0142u\u017cy\u0142 pomoc\u0105.<br \/>\n\tWie\u015bci o odwrocie Niemc&oacute;w ju\u017c dawno dochodzi\u0142y do ludzi. Teraz front zbli\u017ca\u0142 si\u0119 od wschodu. Ju\u017c by\u0142o s\u0142ycha\u0107 huk dzia\u0142 i spadaj\u0105cych bomb. Przy ko\u0144cu czerwca Niemcy zarz\u0105dzili sp\u0119d byd\u0142a i zabierali co tylko si\u0119 da\u0142o. W lipcu wojska sowieckie zaj\u0119\u0142y Przeworsk, cukrownia sta\u0142a otworem. Ludzie z okolicy udawali si\u0119 do cukrowni po cukier. Ka\u017cdy co\u015b przynosi\u0142. Pod naporem sowiet&oacute;w wojska niemieckie wycofywa\u0142y si\u0119 na zach&oacute;d. W Budach wi\u0119kszych potyczek nie by\u0142o. W Bia\u0142obrzegach Niemcy stawiali wi\u0119kszy op&oacute;r. Tam te\u017c wielu z nich zgin\u0119\u0142o. Jedna z bomb zrzucanych przez. Niemc&oacute;w uderzy\u0142a w studni\u0119 Tomasza Cebuli w Korniaktowie, rani\u0105c od\u0142amkami syna J&oacute;zefa. Dwie bomby wybuch\u0142y zaraz za Korniaktowem w Bia\u0142obrzegach i zabi\u0142y dziewczyn\u0119 i krow\u0119. Od strony Przeworska przez Wis\u0142ok obok domu Pelca Marcina przejecha\u0142a du\u017ca kolumna czo\u0142g&oacute;w, kieruj\u0105c si\u0119 w stron\u0119 Rakszawy. By\u0142y to czo\u0142gi sowieckie. Pocz\u0105tkowo Armia Krajowa z bia\u0142oczerwonymi opaskami na r\u0119kawach podj\u0119\u0142a wsp&oacute;\u0142prac\u0119 z wojskami sowieckimi, wspomagaj\u0105c ich w walce z Niemcami. Jednak wnet przekonali si\u0119, \u017ce dalsza wsp&oacute;\u0142praca jest niemo\u017cliwa. Zabroniono wysy\u0142ania pomocy powstaniu warszawskiemu.<\/p>\n<p>\t2 wrze\u015bnia przykry wypadek przydarzy\u0142 si\u0119 Janowi Bestrowi w Korniaktowie. Przygotowywa\u0142 terpentyn\u0119 z \u017cywicy. Podgrzewa\u0142, j\u0105 na kuchni i zapali\u0142a si\u0119. Chc\u0105c ratowa\u0107 dom przed spaleniem wynosi\u0142 p\u0142on\u0105cy garnek na pole, obla\u0142 si\u0119 tym p\u0142on\u0105cym ogniem i ogromnie poparzy\u0142. Zmar\u0142 w wojskowym, sowieckim szpitalu w Przeworsku.<\/p>\n<p>\tDla utrzymania przyby\u0142ego wojska zn&oacute;w wyznaczano kontyngent &#8211; \u017cywno\u015b\u0107 dla wojska i pasza dla koni.<\/p>\n<p>\t10 wrze\u015bnia zmar\u0142 Teofil Szuma\u0144ski, m\u0105\u017c Marii Ilnickiej &#8211; syn Tytusa i Konstancji Hengi, ur. 10.VII.1875 r. w Nowym S\u0105czu. By\u0142 lektorem Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie, kartografem, wsp&oacute;\u0142pracownikiem Eugeniusza Romera. Po wkroczeniu sowiet&oacute;w uciek\u0142 w budzkie strony, do le\u015bniczego na Weso\u0142ej, a ten umie\u015bci\u0142 go w domu W\u0142adys\u0142awa Kubisa na Budach (maj 1944 r.) W sierpniu napadli ich bandyci, obrabowali, poturbowali i to sta\u0142o si\u0119 przyczyn\u0105 jego \u015bmierci. Pogrzeb odby\u0142 si\u0119 12 wrze\u015bnia. Du\u017co parafian przysz\u0142o na pogrzeb. By\u0142y dzieci szkolne i kilkunastu lwowiak&oacute;w. Zosta\u0142 pogrzebany na cmentarzu parafialnym.<\/p>\n<p>\tWspomniana wsp&oacute;\u0142praca Akowc&oacute;w z wojskiem sowieckim musia\u0142a si\u0119 zako\u0144czy\u0107. Sowieci nakazali z\u0142o\u017cy\u0107 bro\u0144 i czeka\u0107 dalszych zarz\u0105dze\u0144. Przeszkadzali, wr\u0119cz zabraniali p&oacute;j\u015bcia ochotnikom na pomoc powstaniu warszawskiemu (s\u0142ynna akcja &bdquo;Burza&quot;). Tych. kt&oacute;rzy nie zastosowali si\u0119 do zarz\u0105dze\u0144 nowych w\u0142adz, wyszukiwano i aresztowano. 26 pa\u017adziernika ca\u0142a kompania wojska przesz\u0142a przez Korniakt&oacute;w i Budy, by wy\u0142apa\u0107 Akowc&oacute;w. Z plebanii wcze\u015bniej odeszli dwaj: kapitan Miller i sier\u017cant Jankowski (pseudonimy). W naszej okolicy wojsko wtedy zabra\u0142o kilku ludzi, mi\u0119dzy innymi le\u015bniczego z Weso\u0142ej &#8211; Zmys\u0142&oacute;wki, Opa\u0142ko i wywie\u017ali na Sybir.<\/p>\n<p>\tArmia Krajowa dzia\u0142aj\u0105ca na tych terenach by\u0142a obj\u0119ta duszpasterstwem. Prowadzi\u0142 je ks. Piotr Szkolnicki. wikariusz z Kosiny. W murowanej, niewielkiej kapliczce w lesie, ok. 1,5 km od ko\u015bcio\u0142a budzkiego w kierunku Zmys\u0142&oacute;wki odprawia\u0142 dla \u017co\u0142nierzy AK Msze \u015bw. Wok&oacute;\u0142 kapliczki, wed\u0142ug miejscowego podania, s\u0105 pochowani zmarli na choler\u0119 czy te\u017c inn\u0105 zaraz\u0119.<br \/>\n\tNieco bli\u017cej ko\u015bcio\u0142a, przy le\u015bnicz&oacute;wce znajduje si\u0119 inna mniejsza kapliczka ze \u015bwi\u0105tkiem wyobra\u017caj\u0105cym pustelnika (\u015bw. Antoni?). Zosta\u0142a postawiona w miejscu stawu bajora, w kt&oacute;rym utopi\u0142 si\u0119 ko\u0144. (\u015awi\u0105tek w p&oacute;\u017aniejszym czasie zosta\u0142 skradziony).<\/p>\n<p>\tW grudniu przed Bo\u017cym Narodzeniem przyby\u0142a w nasze strony &bdquo;armia syberyjska&quot;. W lesie pobudowali ziemianki dla zwyk\u0142ych \u017co\u0142nierzy, a oficerowie zostali zakwaterowani po domach. Dw&oacute;ch na plebanii. Wnet jednak dow&oacute;dztwo nakaza\u0142o wszystkim zamieszka\u0107 w lesie. Sowieci zezwolili na &bdquo;Pasterk\u0119&quot; o p&oacute;\u0142nocy. Armia po\u017cyczy\u0142a 2500 szt. ceg\u0142y na wybudowanie pieca do pieczenia chleba, w Bia\u0142obrzegach, cz\u0119\u015b\u0107 ceg\u0142y odwie\u017ali, reszty nie zd\u0105\u017cyli, bo przyszed\u0142 rozkaz i\u015b\u0107 dalej.<\/p>\n<p>\tBudzkie tereny ju\u017c od lipca 1944 roku s\u0105 wolne od okupacji niemieckiej, ju\u017c jest &bdquo;opieka&quot; ze wschodu. Praca duszpasterska na razie przebiega bez zak\u0142&oacute;ce\u0144. Wojna zbli\u017ca si\u0119 ku ko\u0144cowi, zw\u0142aszcza gdy w styczniu 1945 ruszy\u0142a armia sowiecka na Warszaw\u0119 (stali pod Warszaw\u0105 od sierpnia). Armia Krajowa, ta prawdziwa, opu\u015bci\u0142a budzkie strony. Pozostali ci, kt&oacute;rzy pod jej szyldem uprawiali napady i rozboje, Ukradli te\u017c z pleba\u0144skiej stajni krow\u0119 i ja\u0142&oacute;wk\u0119.<\/p>\n<p>\tW maju koniec wojny. Wszyscy wracaj\u0105 w swoje strony. Wracaj\u0105 tak\u017ce wywiezieni do oboz&oacute;w, do Niemiec na roboty. Przykre wypadki zdarza\u0142y si\u0119 na przystanku kolejowym w Grz\u0119sce, obok zagajnika D\u0119brzyna. Zatrzymywa\u0142y si\u0119 tam, albo by\u0142y zatrzymywane poci\u0105gi, kt&oacute;rymi wracali ludzie z Niemiec, dok\u0105d byli wywo\u017ceni sil\u0105. Tu us\u0142u\u017cni bandyci prowadzili ich do lasu, okradali z wszystkiego i mordowali. Po wojnie sprawa ta by\u0142a dosy\u0107 g\u0142o\u015bna. Nowa w\u0142adza &bdquo;polska&rdquo; ustawiona przez Sowiet&oacute;w nadal wyszukuje i aresztuje cz\u0142onk&oacute;w AK. Ci z fa\u0142szywymi dokumentami musz\u0105 ucieka\u0107 na zach&oacute;d Polski, w inne strony.<br \/>\n\tNadal kwitnie kradzie\u017c, przedtem krowy, \u015bwinie, a teraz konie.<\/p>\n<p>\tW lipcu 1945 roku Franciszek Dr\u0105g z Korniaktowa zauwa\u017cy\u0142 w swojej piwnicy z\u0142odzieja, kt&oacute;ry &#8211; wyci\u0105gn\u0105\u0142 bro\u0144 i zastrzeli\u0142 gospodarza.<\/p>\n<p>\t8 sierpnia Starostwo w \u0141a\u0144cucie nakaza\u0142o poda\u0107 dane ksi\u0119\u017cy pracuj\u0105cych w parafii oraz wykaz stowarzysze\u0144. Otrzymali: Bractwo adoracyjne i Bractwo R&oacute;\u017ca\u0144cowe.<\/p>\n<p>\t27 sierpnia odby\u0142a si\u0119 zapowiedziana tydzie\u0144 wcze\u015bniej wizyta kanoniczna. W ci\u0105gu tygodnia trzeba by\u0142o przygotowa\u0107 parafi\u0119 duchowo: m\u0142odzie\u017c i dzieci do bierzmowania, a tak\u017ce i uporz\u0105dkowa\u0107 troch\u0119 dooko\u0142a. W przeci\u0105gu tygodnia ogrodzono na nowo cmentarz. Wizytacj\u0119 kanoniczn\u0105 przeprowadzi\u0142 Ks. Bp Franciszek Barda &#8211; Ordynariusz przemyski. Towarzyszy\u0142 mu ks. dr profesor Seminarium Duchownego Roman G\u0142odowski. Do sakramentu bierzmowania przyst\u0105pi\u0142o 519 os&oacute;b &#8211; dzieci i m\u0142odzie\u017cy, tak\u017ce wielu spo\u015br&oacute;d wysiedlonych.<\/p>\n<p>\tPo zako\u0144czonych uroczysto\u015bciach ko\u015bcielnych przyby\u0142a na plebani\u0119 do Ksi\u0119dza Biskupa delegacja z prawej strony ze spraw\u0105 przynale\u017cno\u015bci parafialnej. Ks. Jan Kordeczka, proboszcz \u015bwi\u0119toniowski niech\u0119tnie na to patrzy\u0142, ale ksi\u0105dz biskup ich przyj\u0105\u0142. Potem wypyta\u0142 ksi\u0105dz miejscowego proboszcza i zarz\u0105dzi\u0142, aby jeszcze raz dok\u0142adnie spraw\u0119 zbada\u0107, zapyta\u0107 w ka\u017cdym domu gdzie chc\u0105 przynale\u017ce\u0107, zrobi\u0107 mapk\u0119 i przes\u0142a\u0107 do Kurii do rozpatrzenia. Map\u0119 sporz\u0105dzi\u0142 in\u017cynier Piotr Darzycki z Jagie\u0142\u0142y. On to osobi\u015bcie, w towarzystwie kilku gospodarzy chodzi\u0142 po domach i zaznacza\u0142 kto, gdzie chce nale\u017ce\u0107. Wydaje si\u0119, \u017ce wykona\u0142 to fachowo i bezstronnie.<\/p>\n<p>\tW pa\u017adzierniku 1945 roku Starostwo w \u0141a\u0144cucie za\u017c\u0105da\u0142o wykazu ksi\u0105g metrykalnych, znajduj\u0105cych si\u0119 w posiadaniu parafii. (Zacz\u0119li tworzy\u0107 Urz\u0119dy Stanu Cywilnego).<\/p>\n<p>\tOd pocz\u0105tku roku 1946 od\u017cywa sprawa budowy nowego ko\u015bcio\u0142a. Nadchodz\u0105cy czas powojenny wydawa\u0142 si\u0119 by\u0107 niestabilnym. Jak nowa w\u0142adza komunistyczna ustosunkuje si\u0119 do Ko\u015bcio\u0142a? Wiele pyta\u0144 trzeba by\u0142o postawi\u0107.<\/p>\n<p>\tW maju ks. proboszcz zwo\u0142a\u0142 zebranie parafialne po Mszy \u015bw. w niedziel\u0119, przedstawi\u0142 sytuacj\u0119 i chcia\u0142, by wypowiedzieli si\u0119 na temat budowy ko\u015bcio\u0142a. Wszyscy chc\u0105 budowa\u0107 nowy ko\u015bci&oacute;\u0142. Trzeba wi\u0119c nadal wypala\u0107 ceg\u0142\u0119 i gromadzi\u0107 pozosta\u0142e materia\u0142y.<br \/>\n\t24 maja przysz\u0142a z Kurii Biskupiej odpowied\u017a na pro\u015bb\u0119 mieszka\u0144c&oacute;w prawej strony dotycz\u0105ca przydzielenia ich do parafii w Budach \u0141a\u0144cuckich. Decyzja Kurii jednych zadowala\u0142a, drugich nie.<\/p>\n<p>\tKs. Proboszcz zwr&oacute;ci\u0142 si\u0119 do Kurii Biskupiej w sprawie budowy nowego ko\u015bcio\u0142a. Kuria poleci\u0142a skontaktowa\u0107 si\u0119 z in\u017cynierem, architektem Wawrzy\u0144cem Dayczakiem w Jaros\u0142awiu. Najpierw w Jaros\u0142awiu ks. proboszcz wst\u0119pnie om&oacute;wi\u0142 spraw\u0119 z in\u017cynierem, a p&oacute;\u017aniej ju\u017c w Budach na plebanii w obecno\u015bci rady parafialnej, dnia 8 sierpnia zadecydowano, \u017ce ko\u015bci&oacute;\u0142 b\u0119dzie dosy\u0107 du\u017cy, murowany, tr&oacute;jnawowy z wysok\u0105 wie\u017c\u0105. In\u017cynier zobowi\u0105za\u0142 si\u0119 w ci\u0105gu kilku miesi\u0119cy przygotowa\u0107 plany, a parafianie reszt\u0119 materia\u0142u i narz\u0119dzia. Wzi\u0119to si\u0119 ostro do roboty. W sierpniu odby\u0142 si\u0119 festyn z kt&oacute;rego doch&oacute;d przeznaczono na budow\u0119 ko\u015bcio\u0142a.<\/p>\n<p>\t3 sierpnia w po\u017carze domu spali\u0142a si\u0119 Salomea Ko\u0144.<\/p>\n<p>\tZe Szczakowej sprowadzono dwa wagony wapna potrzebnego do budowy ko\u015bcio\u0142a.<\/p>\n<p>\tPrzygotowuj\u0105c si\u0119 do budowy ko\u015bcio\u0142a, trzeba pomy\u015ble\u0107 o \u015bwi\u0105tyni w sercu cz\u0142owieka, jak\u017ce mimo woli deprawowanej przez okropno\u015bci wojny. Trzeba urz\u0105dzi\u0107 misje parafialne. Od 16-24 listopada Ojcowie Redemptory\u015bci; Szczurek i F\u0105fara g\u0142osz\u0105 nauki misyjne. Lud \u017cywo uczestniczy w naukach, licznie przyst\u0119puje do sakrament&oacute;w \u015bw. Owoce poka\u017c\u0105 si\u0119 p&oacute;\u017aniej. Oby by\u0142y liczne i trwa\u0142e.<\/p>\n<p>\tW parafii czytany jest Pos\u0142aniec Serca Jezusowego &#8211; 25 egz. i Rycerz Niepokalanej 170 egz. We wrze\u015bniu 1949 r. Urz\u0105d Stanu Cywilnego zabra\u0142 ksi\u0119gi metrykalne: urodzonych &#8211; ochrzczonych, za\u015blubionych i zmar\u0142ych. Pocz\u0105tkowo mieli sobie odpisa\u0107, a p&oacute;\u017aniej zabrali; niech ksi\u0119\u017ca sobie odpisz\u0105 jak chc\u0105 mie\u0107. To by\u0142y &bdquo;chwyty&rdquo; nowej w\u0142adzy odno\u015bnie Ko\u015bcio\u0142a.<br \/>\n\t&nbsp;<\/p>\n<table border=\"0\" cellpadding=\"1\" cellspacing=\"1\" style=\"width: 100%;\">\n<tbody>\n<tr>\n<td><a href=\"http:\/\/www.budylancuckie.przemyska.pl\/?page_id=932\"><strong>Lata 1937 &#8211; 1941<br \/>\n\t\t\t\t<\/strong><\/a><\/td>\n<td style=\"text-align: right;\"><a href=\"http:\/\/www.budylancuckie.przemyska.pl\/?page_id=942\"><strong>Lata 1947 &#8211; 1951<br \/>\n\t\t\t\t<\/strong><\/a><\/td>\n<\/tr>\n<\/tbody>\n<\/table>\n<p>&nbsp;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Rok 1942 pod okupacj\u0105 niemieck\u0105 by\u0142 tak samo trudny jak poprzednie, Dzia\u0142a\u0142y organizacje, podziemne w ca\u0142ej Polsce, tak\u017ce na terenie budzkiej parafii, jako \u017ce i miejsce by\u0142o ku temu odpowiednie, &hellip; <a href=\"https:\/\/budy.przemyska.pl\/index.php\/z-kroniki-budzkiej-parafii\/kronika-lata-1942-1946\/\" class=\"more-link\">Czytaj dalej <span class=\"screen-reader-text\">Kronika \u2013 lata 1942 \u2013 1946<\/span> <span class=\"meta-nav\">&rarr;<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"parent":861,"menu_order":4,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","template":"","meta":{"footnotes":""},"class_list":["post-938","page","type-page","status-publish","hentry"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/budy.przemyska.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/938","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/budy.przemyska.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"https:\/\/budy.przemyska.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/budy.przemyska.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/budy.przemyska.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=938"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/budy.przemyska.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/938\/revisions"}],"up":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/budy.przemyska.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/861"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/budy.przemyska.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=938"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}