{"id":573,"date":"2012-03-03T21:20:16","date_gmt":"2012-03-03T20:20:16","guid":{"rendered":"http:\/\/www.budylancuckie.przemyska.pl\/?page_id=573"},"modified":"2012-03-03T21:20:16","modified_gmt":"2012-03-03T20:20:16","slug":"czy-znasz-jezusa-osobiscie","status":"publish","type":"page","link":"https:\/\/budy.przemyska.pl\/index.php\/czy-znasz-jezusa-osobiscie\/","title":{"rendered":"Czy znasz Jezusa osobi\u015bcie?"},"content":{"rendered":"<p style=\"text-align: justify;\"><span style=\"font-size:12px;\">&nbsp;Kiedy\u015b zadano mi pewne pytanie, kt&oacute;re zmusi\u0142o mnie, jako zakonnic\u0119, do my\u015blenia. Pytaniem tym zaskoczy\u0142o mnie dziecko. <br \/>\n\t&nbsp;Kilka lat temu zosta\u0142am zaproszona na spotkanie z grup\u0105 dzieci upo\u015bledzonych&nbsp; niewidomych, g\u0142uchych lub niemych. Spotkanie odbywa\u0142o si\u0119 tam, gdzie mieszkam, na Florydzie. Rozmawia\u0142am z dzie\u0107mi w niedzielny poranek podczas Eucharystii. By\u0142am g\u0142\u0119boko poruszona, widz\u0105c, jak g\u0142uche, \u015blepe lub nieme dzieci prowadzi\u0142y do Komunii inne, m\u0142odsze od siebie. <br \/>\n\t&nbsp;Gdy Msza \u015bwi\u0119ta si\u0119 sko\u0144czy\u0142a, posz\u0142am wraz z dzie\u0107mi na \u015bniadanie. Podczas \u015bniadania siedzia\u0142am naprzeciw dw&oacute;ch ma\u0142ych dziewczynek. Jedna z nich mia\u0142a oko\u0142o czternastu lat, druga mniej wi\u0119cej dwana\u015bcie. Rozmawia\u0142y jedz\u0105c r\u0119kami sadzone jajka, wi\u0119c \u015blady po jajkach by\u0142y wsz\u0119dzie. Wida\u0107 by\u0142o jednak, \u017ce s\u0105 naprawd\u0119 szcz\u0119\u015bliwe. Dla mnie widok tych dziewczynek, zw\u0142a szcza jednej z nich imieniem Karen, by\u0142 wstrz\u0105saj\u0105cy. Karen od urodzenia nie mia\u0142a oczu, w ich miejscu znajdowa\u0142o si\u0119 czo\u0142o. <br \/>\n\t&nbsp;Jej narodziny by\u0142y rezultatem tragedii, kt&oacute;ra wydarzy\u0142a si\u0119 w Wietnamie. Wielu weteran&oacute;w wojennych, powracaj\u0105cych do domu z Wietnamu, by\u0142o narkomanami. Dzieci, kt&oacute;re si\u0119 im rodzi\u0142y, by\u0142y dotkni\u0119te powa\u017cnymi zniekszta\u0142ceniami. Rodzice ma\u0142ej Karen te\u017c za\u017cywali narkotyki, a&nbsp; skutkiem ich na\u0142ogu sta\u0142o si\u0119 ogromne upo\u015bledzenie ich c&oacute;rki. <br \/>\n\tKiedy patrzy\u0142am na to dziecko, m&oacute;wi\u0142am w duchu: &quot;M&oacute;j Bo\u017ce, jaki to okropny krzy\u017c dla kogo\u015b, kto ma ca\u0142e \u017cycie przed sob\u0105&quot;. Karen jednak wygl\u0105da\u0142a na ca\u0142kiem szcz\u0119\u015bliw\u0105 przez ca\u0142y czas rozmawia\u0142a, \u015bmia\u0142a si\u0119&#8230; W po\u0142owie \u015bniadania zwr&oacute;ci\u0142a si\u0119 w moj\u0105 stron\u0119, oczywi\u015bcie s\u0142ysza\u0142a i wiedzia\u0142a, kim jestem, skoro przemawia\u0142am podczas Mszy \u015bwi\u0119tej wyci\u0105gn\u0119\u0142a drobn\u0105 r\u0105czk\u0119 w moim kierunku, schwyci\u0142a moj\u0105 r\u0119k\u0119 i powiedzia\u0142a: &quot;Siostro Briege, wsp&oacute;\u0142czujesz nam, prawda?&quot; Musia\u0142am by\u0107 wobec niej uczciwa, wi\u0119c powiedzia\u0142am: &quot;Tak, bardzo&quot;. A wtedy Karen zapyta\u0142a: &quot;Czy wsp&oacute;\u0142czujesz tak\u017ce mnie?&quot; Przyzna\u0142am si\u0119 tak\u017ce i do tego. W tym momencie u\u015bcisn\u0119\u0142a mocniej moj\u0105 r\u0119k\u0119 i powiedzia\u0142a: &quot;Wiesz, siostro, ja nie potrzebuj\u0119 wsp&oacute;\u0142czucia. Nie potrzebuj\u0119, \u017ceby inni mi wsp&oacute;\u0142czuli, poniewa\u017c jestem bardzo szcz\u0119\u015bliwa&quot;. A potem, zabieraj\u0105c swoj\u0105 r\u0119k\u0119 z mojej d\u0142oni, wskaza\u0142a na siebie: &quot;Mo\u017ce w mojej twarzy brak oczu, ale ja jednak je posiadam i widz\u0119&quot;. I zacz\u0119\u0142a mi opowiada\u0107 niezwyk\u0142\u0105, a jednak pi\u0119kn\u0105 i prost\u0105 histori\u0119. <br \/>\n\t&nbsp;Rodzice odrzucili j\u0105, gdy zobaczyli jak straszn\u0105 wad\u0105 jest dotkni\u0119ta. Oddali j\u0105 do domu dziecka i nigdy jej nie odwiedzali. Czu\u0142a si\u0119 bardzo zraniona i narasta\u0142 w niej gniew. Ludzie cz\u0119sto czynili r&oacute;\u017cne uwagi na jej temat, nawet w jej obecno\u015bci. Nigdy nie do\u015bwiadczy\u0142a, co to znaczy by\u0107 kochanym przez kogo\u015b naprawd\u0119 bliskiego, poniewa\u017c opiekuj\u0105ce si\u0119 ni\u0105 siostry by\u0142y dobre dla wszystkich os&oacute;b, kt&oacute;re mieszka\u0142y w tym domu. Pewnego dnia do domu dziecka, w kt&oacute;rym przebywa\u0142a, przyjecha\u0142 pewien kap\u0142an, aby g\u0142osi\u0107 rekolekcje dla dzieci. Kap\u0142an ten powiedzia\u0142 m.in.: &quot;Kiedy czujecie z\u0142o\u015b\u0107 i nie mo\u017cecie poradzi\u0107 sobie ze swoim cierpieniem, wyobra\u017acie sobie kogo\u015b, kto naprawd\u0119 troszczy si\u0119 o was i opiekuje si\u0119 wami. Spr&oacute;bujcie to uczyni\u0107 nawet wtedy, gdy nigdy nie widzia\u0142y\u015bcie kogo\u015b takiego. Kiedy poczujecie z\u0142o\u015b\u0107 powiedzcie tej osobie, co my\u015blicie, kiedy poczujecie gniew do swoich rodzic&oacute;w m&oacute;wcie jej tak\u017ce i o tym&quot;. A potem ksi\u0105dz zach\u0119ci\u0142 je do s\u0142uchania: &quot;Kiedy obudzicie si\u0119 rano, powinni\u015bcie zacz\u0105\u0107 s\u0142ucha\u0107. Je\u015bli tak b\u0119dziecie post\u0119powa\u0107, kt&oacute;rego\u015b dnia us\u0142yszycie t\u0119 osob\u0119&quot;. <br \/>\n\t&nbsp;Gdy Karen opowiada\u0142a swoj\u0105 histori\u0119, zrozumia\u0142am, \u017ce zawdzi\u0119cza temu ksi\u0119dzu najpi\u0119kniejszy i najprostszy spos&oacute;b modlitwy. Mog\u0142oby si\u0119 wydawa\u0107, \u017ce jego s\u0142owa, zw\u0142aszcza dotycz\u0105ce s\u0142uchania tego &quot;kogo\u015b&quot;, s\u0105 bardzo \u015bmia\u0142e, ale Karen powiedzia\u0142a: &quot;Wiesz, siostro, przez dwa miesi\u0105ce od tego dnia siada\u0142am co rano na \u0142&oacute;\u017cku, p\u0142aka\u0142am i opowiada\u0142am temu &quot;Komu\u015b&quot;, jak bardzo jestem zrozpaczona. Wiedzia\u0142am, \u017ce m&oacute;wi\u0119 do Jezusa. Ale pewnego ranka co\u015b si\u0119 wydarzy\u0142o. Poczu\u0142am, jak obejmuj\u0105 mnie czyje\u015b ramiona i kto\u015b powiedzia\u0142 do mnie: &quot;Karen, zabieram ci twoj\u0105 \u015blepot\u0119, t\u0119, kt&oacute;ra najbardziej ci dolega i daj\u0119 ci wzrok&quot;. Odt\u0105d ju\u017c nie jestem niewidoma&quot;. <br \/>\n\t&nbsp;Potem Karen zapyta\u0142a: &quot;Siostro Briege, czy ty znasz Jezusa?&quot; I ja, zakonnica, kto\u015b, kto jest zewn\u0119trznie postrzegany przez innych jako ten, kto zna Jezusa osobi\u015bcie, zaniem&oacute;wi\u0142am s\u0142ysz\u0105c to pytanie. Kiedy Karen zapyta\u0142a, czy znam Jezusa, nie mia\u0142a na my\u015bli wiedzy o Nim. Jest r&oacute;\u017cnica pomi\u0119dzy wiedz\u0105 o Bogu, pomi\u0119dzy m&oacute;wieniem o Bogu tak, jak uczy Biblia, a osobistym \u015bwiadectwem \u017cywego s\u0142owa Bo\u017cego m&oacute;wi\u0105cego o tym, jak Jezus Chrystus dzia\u0142a dzi\u015b w naszym \u017cyciu. Oby ka\u017cda z nas, tak jak ta trzynastoletnia Karen, mog\u0142a napisa\u0107 w\u0142asn\u0105 Bibli\u0119 o tym, co Jezus Chrystus m&oacute;wi do niej ka\u017cdego dnia! On \u017cyje! Nie jest jak\u0105\u015b abstrakcyjn\u0105 postaci\u0105, jest \u017cywy i obecny w\u0142a\u015bnie tutaj. <br \/>\n\t&nbsp;Potem Karen powiedzia\u0142a mi jeszcze: &quot;Teraz znam Jezusa i moje cierpienie sko\u0144czy\u0142o si\u0119. W tym tygodniu wyje\u017cd\u017cam na weekend do domu do Miami i b\u0119d\u0119 tam m&oacute;wi\u0142a do &quot;Sztafety M\u0142odych&quot;&quot;. Wyobra\u017acie sobie ma\u0142a, niewidoma dziewczynka mia\u0142a zamiar wyj\u015b\u0107 i ewangelizowa\u0107 ludzi m\u0142odych, kt&oacute;rzy, by\u0107 mo\u017ce, mieli wszystko, a jednak wielu z nich by\u0142o &quot;\u015blepych&quot;. <\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><span style=\"font-size:12px;\"><i>&nbsp;(S. Briege McKenna, O. Kevin Scallon, Jezus jest moim Zbawicielem, Wydawnictwo M, Krak&oacute;w 1995, s. 9-12)<\/i> <\/span><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>&nbsp;Kiedy\u015b zadano mi pewne pytanie, kt&oacute;re zmusi\u0142o mnie, jako zakonnic\u0119, do my\u015blenia. Pytaniem tym zaskoczy\u0142o mnie dziecko. &nbsp;Kilka lat temu zosta\u0142am zaproszona na spotkanie z grup\u0105 dzieci upo\u015bledzonych&nbsp; niewidomych, g\u0142uchych &hellip; <a href=\"https:\/\/budy.przemyska.pl\/index.php\/czy-znasz-jezusa-osobiscie\/\" class=\"more-link\">Czytaj dalej <span class=\"screen-reader-text\">Czy znasz Jezusa osobi\u015bcie?<\/span> <span class=\"meta-nav\">&rarr;<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"parent":0,"menu_order":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","template":"","meta":{"footnotes":""},"class_list":["post-573","page","type-page","status-publish","hentry"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/budy.przemyska.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/573","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/budy.przemyska.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"https:\/\/budy.przemyska.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/budy.przemyska.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/budy.przemyska.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=573"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/budy.przemyska.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/573\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/budy.przemyska.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=573"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}